Zaznacz stronę

Wiesz, kiedy jesteś na sesji fotograficznej, to nie tylko ustawisz się do zdjęcia, rozmawiasz, dowiadujesz się czegoś, inspirujesz, a czasami wpada Ci do głowy taki tekst. O złych matkach właśnie. Jestem mamą i to jedna z moich najważniejszych ról. Dumnie ogłaszam to na mojej stronie i w moich postach i w rozmowach z przyjaciółmi i z dalszą i bliższą rodziną. Jesteś wspaniałą mamą,  mówi moja córka i to zawsze powoduje wypięcie piersi jak do medalu.

Nie wiecie jednak, że mam za sobą okres bycia złą matką. A tak …

 

Kto to jest zła matka?

To ta sama kobieta, która jest dobrą matką. Tak wizualnie, te same oczy, nos, usta, brwi, włosy i ukochane jeansy. Inna jest w środku. Zła matka właśnie tak o sobie myśli, tak się ocenia. Każda porażka, każda uwaga pod dresem jej dziecka powoduje w głowie alarm: jestem złą matką! Moje dziecko nie spełnia określonych „standardów”, więc to źle o mnie świadczy!

 

Dlaczego jesteś złą matką?

 

  1. Twoje dziecko jest za grube/chude/niskie/wysokie/inne

Znasz to? Oj jaka ona duża! Oj jak on grubiutki! Ćwierkają ciotki, koleżanki i zupełnie nieznajomi ludzie, a w Twojej głowie alarm czerwony: źle go karmię! Co ze mnie za matka!

 

  1. Twoje dziecko jest niegrzeczne

Proszę Pani, a Piotruś dziś brzydko się zachowywał, mówi Pani przedszkolanka, inni rodzice nadstawiają uszu, a ty robisz się czerwona, bąkasz coś na przeproszenie i szybko zabierasz Piotrusia z przedszkola. Po drodze wylewasz swoją frustrację na dziecku i przy okazji dowiadujesz się, że sprawy wyglądały nieco inaczej … Co z Ciebie za matka?

 

  1. Twoje dziecko dostało słabą ocenę

O, moja Kasia dziś 6 dostała z tego sprawdzianu z angielskiego, a jak poszło Iwonce? – pyta Cię rozpromieniona matka Kasi. Próbujesz udawać, że nie wiesz, ale cóż, Kasia wypala – Iwonka dostała 3! Matka Kasi, próbuje Cię pocieszać, że 3 to także dobra ocena, ale Tobie już się w środku przewraca i czujesz ten nieprzyjemny ucisk w dołku. Co ze mnie za matka, że nie potrafię przypilnować dziecka, żeby nauczyło się porządnie do sprawdzianu?

 

  1. Twoje dziecko nie jeździ na nartach (a może nie jeździ konno, czy na deskorolce?)

Jedziemy na narty w ferie, może wybierzecie się z nami? – pyta Cię koleżanka i rozpoczyna opowieść o Alpach, kotlinach, skipasach i całym tym sprzęcie, o którym nie masz pojęcia. Nie jeździmy na nartach – odpowiadasz i robi Ci się smutno, bo co z ciebie za matka, skoro nawet na głupich nartach nie nauczyłaś dziecka jeździć?

 

  1. Twoje dziecko jest ubrane za ciepło/ za zimno/ w ogóle dziwnie…

Idziesz do piaskownicy, jedynej na osiedlu pełnym rozwrzeszczanych dzieci i ich mam, i zawsze dostajesz na dzień dobry, pytanie: A pani córeczka tak bez czapeczki? No i co ze mnie za matka? Nawet czapki dziecku nie założę, a przecież zimno jest?!

 

  1. Twoje dziecko zabrało zabawki innemu …

Siedzisz w tej piaskownicy bez tej czapki, udajesz, że czytasz gazetkę, a tu ryk okropny, bo twoje dziecko zabrało innemu dziecku swoje zabawki i ucieka. No i co? Jak tak można? Jesteś złą matką, bo nie reagujesz i przez Ciebie, dziecko nie będzie lubiane w grupie. A powinno! „Szkoda” tylko, że w czujesz inaczej …

 

  1. Twoje dziecko Cię denerwuje

No nie, pięćdziesiąte piąte pytanie w ciągu godziny, albo czekasz i czekasz, a ono powoli zakłada buty, tupiesz noga i czujesz, że wybuchniesz, albo … Cokolwiek, po prostu denerwuje cię Twoje dziecko! I krzyczysz! No i jak z ciebie matka, co nawet nie potrafi kontrolować emocji?

 

Być dobrą matką…

 

Dobra matka to ta, która akceptuje to, że jej dziecko jest za duże, małe, chude, grube. Po prostu jest. Akceptuje, że ma taką ocenę jaką ma i nie jeździ na nartach. Dobra matka to ta, co ma poczucie własnej wartości i akceptuje siebie, daje sobie prawo do bycia taką, jaka jest. Jedyną i niepowtarzalną. I daje prawo dziecku do bycia SOBĄ.

 

Efekty?

Jakiś czas temu rozmawiałam z moją córką o akceptacji ludzi. O tym, że mają inny temperament, osobowość, pomysł na życie, sposób rozwiązywania problemów, język komunikacji. Często mamy oczekiwania, że ci ludzie będą tacy, jak my chcemy. I podałam przykład, jak bardzo my obie jesteśmy różne i jak ja uczyłam się, by nie mieć oczekiwań wobec niej. Jak uczyłam się akceptacji.

I wiecie co usłyszałam?

wiesz mamo, rzeczywiście udało ci się, teraz mniej na mnie krzyczysz, dziękuję

 

dobrego dnia Dobre Matki,

Gosia