Dziś w naszej biblioteczce coś dla mniejszych i tych zupełnie dużych. Seria szwedzkich książek do wspólnego czytania.

„Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” opowiada historię dwójki przyjaciół Lasse’go i Mai właśnie. Dzieciaki mieszkają w niewielkim, spokojnym szwedzkim Valleby. To z pozoru ciche miasteczko kryje w sobie wiele niesamowitych tajemnic. Rozwiązać potrafi je tylko ta dwójka. Prowadzą oni swoje biuro detektywistyczne w piwnicy Mai. Ich ciekawość, przenikliwość, spryt, wyobraźnia powodują, że każda, nawet najtrudniejsza zagadka kryminalna zostaje rozwiązana.

 

Co wpłynęło na sukces tych książek? Jak w prawdziwym kryminale trzymają one w napięciu do ostatniej strony. Traktują mąłego czytelnika poważnie. Zagadki wcale nie są łatwe do odgadnięcia, a rozwiązanie nieraz nas zaskakuje jak w powieściach Agaty Christie. Martin Widmark stworzył niesamowitą serię. Helena Willis zadbała o ciekawe ilustracje.

Pozycje z cyklu „Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai” bawią, uczą logicznego myślenia, poruszają wyobraźnię, zachęcają do wspólnych rozmów i wspólnego poszukiwania rozwiązań. Dla nas bardzo pasjonujące było odkrywanie tajemnic, często ja miałam innego podejrzanego niż mój syn. Świetnie bawiliśmy się razem podczas czytania.

Seria składa się z 25 książek. Przeczytaliśmy wszystkie i mamy nadzieję, że pojawią się kolejne.

 

Więcej nie napiszę i dzisiejsza recenzja będzie krótka 🙂

Z dwóch powodów:

  1. nie chcę Wam zdradzać za dużo szczegółów. Każdy dobry kryminał trzeba przeczytać i ocenić samemu. A tych jest cała seria 🙂
  2. na podstawie serii Widmarka nakręcono serial i filmy pełnometrażowe, zasiadamy właśnie z synem do oglądania 🙂

 

Zachęcamy Was do odwiedzenia Valleby i poszukania rozwiązań tajemnic tego miasteczka wraz z Lassem i Mają. Polecamy gorąco!

 

Monika Oryl-Misztela z synem 🙂