Zaznacz stronę

O „Czarnomyślu pospolitym” pierwszy raz usłyszałam na wykładzie u pani Iwony Majewskiej-Opiełki, choć mieszkał w mojej głowie od dawna. W Twojej pewnie też 🙂

To on był „odpowiedzialny” za każde „nie uda się”, „nie da się”, „ojej co będzie?” i tym samym za ponury nastrój, zdenerwowanie i stres.

 

Gadzi mózg

Tak. To my sami produkujemy negatywne myśli. Nasz umysł „nauczony” jest od wieków ostrzegać nas przed niebezpieczeństwem. Ten mechanizm to automat zaprogramowany w naszej gadziej części mózgu. Jego podstawowym zdaniem jest chronić nasze zdrowie i życie. To on uruchamia trzy schematy: ucieczkę, atak, bezruch. O ile w czasach prehistorycznych zagrożenie występowało na każdym kroku, tak teraz, niekoniecznie.

 

Co nasz mózg traktuje jako zagrożenie?

Zdarzyło ci się kiedyś oddawać cos do reklamacji? Mi tak. I co się dzieje wtedy? Wtedy wychodzi „czarnomyśl pospolity” i przewiduje, że się nie uda, więc w głowie prowadzisz bardzo rozbudowany dialog na zasadzie co ona mi powie, że pewnie ten sweter źle wyprałam, to ja jej powiem, że ona coś tam i tak dalej i tak dalej. Kiedy to myślisz, twoja myśl uruchamia określoną emocję, a emocja twoją reakcję. Wpadasz do sklepu, zamaszystym ruchem kładziesz torbę z swetrem i zaczynasz walkę. Tak, tak. Wyobraź sobie, że sprzedawca też człowiek. Jego neurony  lustrzane bardzo szybko wyczuwają, że coś mu zagraża (no ty przecież i twoja złość), więc również jego mózg uruchamia schemat „walka”

 

Jak pozbyć się Czarnomyśla pospolitego?

Nie pozbędziesz się go na stałe. I dobrze. Potrzebujesz go do tego, by chronił cię w ekstremalnych sytuacjach. Warto jednak ograniczyć jego panowanie w Twojej głowie. Zacznij o trenowania pozytywnego myślenia.

 

Jak trenować pozytywne myślenie?

Pozytywne myślenie to jakby dwie umiejętności: pierwsza z nich to wiara w pozytywny skutek naszego działania, a druga – to zdolność dokonywania operacji myślowych, a w ślad za nimi – zdolność do działania zmieniającego zdarzenia nieprzyjemne na takie, które nam w jakiś sposób służą.

Pozytywne myślenie możesz „wytrenować”, możesz zmienić swoją „organizację myśli” i zacząć dostrzegać dobre strony swojego życia.

 

Jak?

To trzy proste, wypróbowane przeze mnie ćwiczenia:

  1. pozytywne wizualizowanie – kiedy następnym razem staniesz przed jakimś zadaniem wyobraź sobie jego sukces, wymyśl pozytywne zakończenie sprawy, opisz sobie dokładnie jak odnosisz zwycięstwo
  2. pozytywne wycieczki do przeszłości – przypomnij sobie swoje wszystkie sukcesy, pozytywne wydarzenia, dobrze wykonane zadania.
  3. STOP – przygotuj sobie karteczkę z napisem STOP i kiedy włączy Ci się twój stary znajomy, spójrz na tę kartkę i przestań

 

Znasz inne? Chętnie je poznam. Zapisz w komentarzu.

I zajrzyj tu jeszcze, niebawem napiszę o „ofiarus losus”. O! Ten to dopiero daje się we znaki!

dobrego dnia,

Gosia

ps. zdjęcie do tekstu – Ania Piotrowska oczamiany.pl