Zaznacz stronę

Pamiętam, kiedy sama byłam nastolatką.

Pamiętacie?

Co było dla was najlepsze w tym okresie? Co zrobili wtedy rodzice, co wam pomagało? Jakie zachowania rodziców was nie wspierały?

Kiedy czytałam książkę „Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały. Jak słuchać, żeby z nami rozmawiały” Adele Faber i Elaine Mazlish zastanowił mnie bardzo eksperyment, który opisują autorki. Zadały one powyższe pytania najpierw rodzicom nastoletnich dzieci, a potem nastolatkom. I wiecie co? Obie grupy odpowiedziały na nie tak samo. A przecież minęło trochę czasu, zmieniło się otoczenie, technologia, zwyczaje.

 

Kiedy byłam nastolatką …

 

Myślę o tym, jak to jest być nastolatkiem, przypominam sobie, co mnie fascynowało, co cieszyło, co pomagało, a co przeszkadzało. Myślę o tym jak zachowywali się moi rodzice, kiedy nie udało mi się spełnić ich oczekiwań.

Dziś wiem, że nie był to najlepszy sposób 🙂

Wiem też, jak ciężko czasami wywiązać się z danych obietnic, jak wiele fascynujących rzeczy stoi na drodze do posprzątania pokoju…

Nastoletniej Gosi „przeszkadzały” książki. Zawsze któraś wpadła w ręce i kusiła tak długo, aż skończy się strona, potem rozdział, potem dwa.. A czas płynął…

 

Jak mówić do nastoletnich dzieci?

 

Mojej córce też wpadają do rąk różne „przeszkadzacze”. Rozumiem, jednak nie oznacza to, że akceptuję.

I co wtedy?

Stosuję sobie taki prosty schemat:

Emocje – jak ja się czuję teraz, z tą sytuacją?

Fakty – co miała zrobić, a czego nie zrobiła?

Konsekwencje – co wynika z tego, że nie wykonała tego zadania

Oczekiwania – co ma zrobić, jakie podjąć działanie?

Przykład? Niech będzie o tym sprzątaniu pokoju 🙂

„Kochanie, jest mi przykro (E), ponieważ umówiłyśmy się, że dziś do 18.00 posprzątasz swój pokój i nie zrobiłaś tego (F), przez to musimy przełożyć nasz wyjazd do kina (K), bardzo proszę, powiedz, kiedy zamierzasz posprzątać i tym razem dotrzymaj terminu (O)”

 

Mówiąc w ten sposób, szanujesz swoje dziecko, nie oceniasz, nie krytykujesz, nie pytasz dlaczego.

Akceptujesz, że miało swoje plany, WYBRAŁO inaczej i teraz ponosi konsekwencje SWOJEJ DECYZJI.

 

dobrego dnia,

Gosia