Zaznacz stronę

Narodziny dziecka, zwłaszcza pierwszego, to wielkie święto dla rodziny. I wyzwanie. Oto bowiem do wielu ról, które pełnimy w życiu dochodzi nowa rola – Rodzica. 

Zaczynamy zastanawiać się, jakimi rodzicami będziemy, jakie wartości przekażemy naszym dzieciom. Czasem planujemy cały proces wychowania i mamy mnóstwo wyobrażeń, jak będzie wyglądać nasze życie, kiedy pojawi się w nim nowy członek rodziny. Czasami chcemy być jak nasi rodzice, a czasem wręcz przeciwnie – wiemy, jakich błędów nie chcemy powielać.

Szukamy odpowiedzi na dwa ważne pytania: co powinien Dobry Rodzic? Jakimi my chcemy być Rodzicami?

Mamy całą listę cech, jakimi według nas powinien charakteryzować się idealny Tata czy Mama. Ta lista to nasze indywidualne przekonania na temat rodzicielstwa oraz to, jak chcemy je realizować.

Kiedy na spokojnie przeczytamy nasze odpowiedzi okazuje się zazwyczaj, że jest tego tak dużo, iż nawet człowiek z „supermocami” nie dałby rady zrealizować wszystkiego. Zaczynamy się frustrować. Bo jeśli dokładnie tacy nie będziemy, to czy oznacza, że będziemy gorszymi, niedoskonałymi, niekompetentnymi rodzicami? Czy sprawimy, aby nasze dzieci czuły się szczęśliwe? Jak rozciągnąć dobę, aby jednak udało się nam realizować z satysfakcją w każdej z ról, a szczególnie jako Rodzic Idealny? 

Pytanie brzmi: czy to wszystko jest potrzebne naszym dzieciom aby czuły się kochane, czuły się bezpieczne i wyjątkowe? Tak, dobrze czytacie – nie nam, ale naszym dzieciom. To one po latach będą nas oceniać w roli rodzica i tak naprawdę tylko one mają do tego prawo.

Zamknijcie na chwilę oczy. Przypomnijcie sobie swoje dzieciństwo, a w nim jedną, wyjątkową dla Was dorosłą osobę. To może być babcia, wujek, dziadek, ciocia, sąsiadka. Jaka była ta osoba, jakie jej cechy sprawiały, że to właśnie przy niej czuliście się wyjątkowo i bezpiecznie? Co robiła? Czemu akurat relacja z nią była dla Was ważna?

Ta lista, która teraz pojawia się w Waszych głowach to nic innego jak lista potrzeb dziecka, które kiedy są spełnione pozwalają zbudować dobre relacje.

Ze swojego doświadczenia w pracy z rodzicami wiem, że druga lista jest zdecydowanie krótsza od pierwszej, a co najważniejsze pokazuje, iż nasze przekonania na temat tego co dobry rodzic powinien i jakimi my chcemy być rodzicami ma się, kolokwialnie rzecz ujmując, nijak do tego co my jako dzieci rozumieliśmy pod hasłem „dobry rodzic”. Definicja rodzica i dziecka jest diametralnie różna. Czy nasze dzieci są inne? Myślę, że mimo różnicy pokoleń – nie. Potrzebują dokładnie tego samego czego potrzebowaliśmy my sami jako dzieci, aby poczuć się wyjątkowo w relacji z dorosłymi.

Nasze dzieci nie potrzebują rodzica idealnego lecz człowieka z krwi i kości, takiego, który również popełnia błędy. 

Są one wpisane w istotę wychowania. Popełniali je nasi przodkowie i my również tego nie unikniemy. Pamiętajmy jednak, że dla naszych dzieci jesteśmy wystarczająco dobrymi rodzicami.

A jaki jest dobry rodzic dla Waszego dziecka/dzieci? Zachęcam do stworzenia własnej definicji, oryginalnej dla Waszej rodziny. A może warto zrobić to razem z dziećmi?

Ciekawa jestem jak Wam poszło ☺