Zaznacz stronę

Wiosna, wiosna…. Zbliża się wielkimi krokami. Powitamy ją już dosłownie za kilka godzin. Przynajmniej tą kalendarzową 🙂

 

Bardzo lubię wiosnę. Dni są coraz dłuższe, jest więcej słońca. To niewątpliwie zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Dzieciaki są zadowolone, wreszcie mogą poszaleć na łonie natury.

 

I tu pojawia się odwieczne pytanie rodziców: w co się bawić z dziećmi?

Jest ciepło, ale do lata daleko. Piasek w piaskownicy często jest jeszcze mokry. Pogoda zmienna, raz ciepło, a za chwilę deszcz i wiatr.

Poniżej kilka propozycji wiosennych zabaw z dziećmi.

 

 

Mamo, co to za ptak?

 

W naszym mieszkaniu okna wychodzą na okazałe drzewa. Każdej wiosny z moim synem mieliśmy możliwość przez kilka tygodni podglądania jak ptaki wiją sobie gniazda, jak oczekują na potomstwo, jak je potem karmią. Kiedy pewnego dnia mały, niepozorny ptaszek usiadł na naszym parapecie mój syn zapytał: „Mamo co to jest za ptak?”. Nie umiałam odpowiedzieć. Zdałam sobie sprawę, że nie znam zbyt wielu gatunków ptaków. Jeszcze tego samego dnia kupiliśmy atlas i lornetkę, które od tamtej pory zabieramy ze sobą na różne wyjazdy i spacery do parku czy lasu. Tak właśnie zaczęła się nasza przygoda z ornitologią. Kiedy wypatrzymy jakiegoś skrzydlatego przyjaciela sprawdzamy w atlasie jak się nazywa, co lubi, jakie ma przyzwyczajenia. To świetna zabawa połączona również z nauką.

Teraz dołączył do nas młodszy syn – z własną lornetką 🙂

 

Pada deszczyk, pada…

 

Podobno kiedy pada dzieci się nudzą. My czekamy, aż przestanie, albo z ulewy zrobi się malutki kapuśniaczek. Zakładamy płaszcze przeciwdeszczowe, kalosze i biegniemy skakać po kałużach. Wiecie jaka to frajda? Spróbujcie sami 🙂

 

Gdzie ta wiosna?

 

Świetną zabawą może też być tropienie pierwszych symptomów wiosny. Szukajcie razem krokusów czy przebiśniegów, rozkwitających pączków na drzewach. Możecie utrwalić to aparatem fotograficznym, aby potem przygotować Wasz własny wiosenny album.

 

Wiosenny sezon pora zacząć!

 

Jeśli macie działkę czy ogródek porządkowanie ich po zimie, przygotowanie do wysiewu roślin może być doskonałą zabawą dla dzieci. A może same zasieją swoją grządkę? Czekanie, aż wykiełkują własnoręcznie posadzone roślinki jest takie ekscytujące. Obserwowanie jak rosną to wspaniała szkoła cierpliwości i możliwość poznania tajemnic natury.

Po pracowicie spędzonym dniu wielką frajdą dla naszej rodziny jest wspólne ognisko z pieczeniem kiełbasek. Moi synowie to uwielbiają.

 

Kreda w ruch 🙂

 

Pamiętam kiedy byłam małą dziewczynką wraz z koleżankami czekałyśmy z niecierpliwością na wiosnę, bo to oznaczało, że będzie można wyjść na podwórko i wreszcie znów malować kredą na chodniku.

Tak, tak…wiem, że czasy się zmieniły i niektórym sąsiadom tego typu radosna twórczość dzieci przeszkadza. My się nie przejmujemy i tworzymy prawdziwe dziecięce działa sztuki 😉 Wiosenny deszcz za chwilę i tak wszystko zmyje.

 

Bańki mydlane

 

Nie znam chyba dziecka, ba! nie znam chyba osoby dorosłej, która nie lubi baniek mydlanych. Do małych baniek wystarczy pojemniczek z płynem, który można kupić w wielu sklepach. Do większych? Dwa kijki, kawałek sznurka i miska. Do dzieła! Zróbcie konkurs, kto z rodziny zrobi większą bańkę. Emocje gwarantowane 🙂

 

Piłka, rower, rolki, hulajnoga

 

Kiedy słyszę odgłosy gry w piłkę, wesołe pokrzykiwania małych piłkarzy wpadające przez okno to wiem, że wiosna przyszła na dobre. Dla mnie to oznaka, że zima definitywnie się zakończyła, bo chyba nie ma prawdziwej wiosny bez gry w piłkę.

Słońce za oknem zachęca też do wycieczek rowerowych.

Ja osobiście jestem fanką rolek, ale w moim pedagogicznym sercu specjalne miejsce zajmuje…hulajnoga. Dlaczego? Jazda na hulajnodze pomaga wykształcić u dziecka zmysł równowagi. Mogą jeździć na niej już dwuletnie dzieci. Badania naukowe nie pozostawiają wątpliwości – nauka jazdy na hulajnodze wpływa na dobrą sprawność językową dziecka, na jego umiejętności związane z mówieniem, czytaniem i pisaniem. Ośrodki równowagi i mowy są umiejscowione w tej samej części naszego mózgu. Zatem jazda na hulajnodze jest nie tylko zdrowa, ale też rozwojowa 🙂 Zachęcajmy dziecko, aby podczas jazdy zmieniało co jakiś czas nogę, którą się odpycha.

 

 

A jakie Wy macie sprawdzone pomysły na wiosenne zabawy? Podzielicie się nimi z nami?

Monika Oryl-Misztela