Czy można „zresetować” emocje? Naukowcy odkrywają, jak mózg odzyskuje równowagę.

Naukowcy z hiszpańskiego Instytutu Nauk o Układzie Nerwowym odkryli coś niezwykle ciekawego. Udało im się dosłownie „przywrócić równowagę” w mózgu i dzięki temu złagodzić objawy lęku i wycofania społecznego u zwierząt. Choć badania przeprowadzono na myszach, ich wyniki mogą w przyszłości pomóc ludziom cierpiącym na zaburzenia lękowe czy depresję.

Ciało migdałowate, czyli niewielka część mózgu odpowiedzialna za emocje, od dawna jest w centrum zainteresowania naukowców. To ono reaguje, gdy coś nas przestraszy, zdenerwuje albo zaniepokoi. U niektórych osób ta część mózgu pracuje zbyt intensywnie, co może prowadzić do nadmiernego stresu, ciągłego napięcia i trudności w relacjach z innymi. Zespół badaczy pod kierunkiem Juana Lermy postanowił sprawdzić, czy można w jakiś sposób „uspokoić” ten fragment mózgu. W eksperymentach udało im się przywrócić jego naturalny rytm działania. Efekt był zdumiewający – myszy, które wcześniej unikały kontaktu i zachowywały się lękowo, zaczęły zachowywać się zupełnie normalnie. Stały się spokojniejsze, bardziej towarzyskie i mniej spięte. To, co najbardziej zaskoczyło naukowców, to fakt, że metoda działała nie tylko u zwierząt z określonymi zaburzeniami, ale także u tych, które naturalnie były bardziej lękliwe. Innymi słowy, jeśli mózgowi uda się przywrócić równowagę, emocje wracają na swoje miejsce. Choć droga do zastosowania tego odkrycia u ludzi jest jeszcze długa, sama koncepcja daje ogromną nadzieję . Pokazuje, że nasze emocje nie są czymś „magicznie nieuchwytnym”, lecz mają bardzo konkretne, fizyczne podłoże w pracy mózgu. A skoro tak, to być może w przyszłości będzie można skuteczniej pomagać osobom zmagającym się z lękiem, depresją czy nadmiernym stresem. Warto przy tym pamiętać, że choć nauka dopiero szuka sposobów na „naprawę” emocji od strony biologicznej, wiele możemy zrobić sami, by zadbać o równowagę psychiczną. Nasz mózg, podobnie jak ciało, potrzebuje odpoczynku i troski. Pomaga regularny sen, kontakt z naturą, ruch i bliskie relacje z innymi ludźmi. Dobrze też nauczyć się zatrzymywać w codziennym biegu, choćby po to, by kilka minut spokojnie pooddychać czy zauważyć, co właśnie czujemy. To proste rzeczy, które mają realny wpływ na nasze samopoczucie. Codzienna praktyka spokoju i uważności działa jak naturalny sposób na „regulację” naszego wewnętrznego układu emocji. Badania hiszpańskiego zespołu pokazują, że emocjonalna równowaga to nie tylko kwestia charakteru czy silnej woli, to również wynik tego, jak funkcjonuje nasz mózg. A skoro jego działanie można zrozumieć, to można też je wspierać. Być może w przyszłości lekarze i terapeuci będą potrafili dosłownie „przywracać spokój” naszym neuronom, ale już dziś możemy robić małe kroki w tym kierunku, dbając o siebie z życzliwością i cierpliwością.

POLITYKA COOKIE. Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny.